202105.31
0

Frankowicze wygrywają z bankiem w sądzie

11 grudnia 2020 roku Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny wydał wyrok w sprawie z powództwa małżeństwa kredytobiorców przeciwko bankowi, którego byli klientami, o ustalenie i zapłatę. Sąd zadecydował, iż Umowa kredytu budowlanego w walucie wymienialnej powodami – B. F. i R. F. a bankiem jest nieważna. Ponadto, zasądził łącznie na rzecz powodów B. F. i R. F. od pozwanego banku kwotę 3 270 z odsetkami ustawowymi tytułem zwrotu opłaty za wydanie zaświadczenia o spłacie kredytu przez pozwany bank, oraz zasądził łącznie na rzecz powodów B. F. i R. F. od pozwanego banku kwotę 11 817 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd zważył, co następuje.

Strona powodowa w pierwszej kolejności domagała się ustalenia nieważności spornej umowy kredytu zawartej z bankiem 17 marca 2006 roku, natomiast niezależnie od tego żądania głównego i żądań ewentualnych o zapłatę, wniosła także o zapłatę kwoty uiszczonej na rzecz pozwanego z tytułu wydania zaświadczenia o spłacie kredytu. Zgodnie z omawianą umową, pozwany bank pozostawił do dyspozycji kredytobiorców kredyt w kwocie 92 308,44 CHF, który został przeznaczony na zakup oznaczonej nieruchomości w Warszawie.

Kredyt został wypłacony w walucie polskiej przy zastosowaniu kursu kupna CHF obowiązującego w banku w chwili wypłaty. Zgodnie z zapisami umowy, kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Co istotne, w chwili zawarcia przedmiotowej umowy prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Dopiero ustawą o zmianie ustawy – prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 r., dodano zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.

Co również ważne w niniejszej sprawie, na podstawie umowy powodowie byli pozbawieni możliwości spłaty bezpośrednio we CHF, co podkreślało złotowy charakter udzielonego kredytu. Kredyt zawarty pomiędzy stronami nie był zatem kredytem walutowym, a kredytem w złotych polskich.

Jak zaznaczył Sąd, umowa powstaje, gdy zostanie uzgodniony katalog istotnych dla danej umowy obowiązków stron i odpowiadających im uprawnień. W konsekwencji, nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z samą naturą umowy. Sąd przechodząc do bezpośredniej oceny podniesionego przez powodów zarzutu nieważności umowy, stwierdził, że sprzeczne z istotą każdej umowy jest uzgodnienie przez strony, że o zakresie ich praw i obowiązków zadecyduje na zasadzie swobodnego uznania jedna strona w toku wykonywania umowy. Tak stało się w przypadku niniejszej sprawy.

W przedmiotowej sprawie w chwili zawarcia umowy nie zostało ustalone, w jakiej wysokości zostanie wypłacane powodom świadczenie pieniężne, ani w jakiej wysokości powodowie będą spłacać kredyt. Innymi słowy, w dniu zawarcia umowy kredytu żadna ze stron nie znała kwoty, jaka miała zostać wypłacona powodom jako kredytobiorcom. Brak określenia tych kwot wynikał z pozostawienia bankowi swobody w określaniu kursu waluty, do której kredyt był denominowany, a następnie kursów waluty wykorzystywanych do wyliczenia kolejnych rat. Jednocześnie umowa i regulamin nie przewidywały żadnych ograniczeń w określaniu przez pozwany bank kursów obowiązujących przy spłacie rat kredytu. 

Z umowy nie wynikało też, aby kurs waluty obowiązującej w banku w dniu przeliczania całej kwoty kredytu wyrażonej w CHF na polskie złote, a następnie w dniu spłaty każdej kolejnej raty musiał przybrać wartość rynkową, albo jakąkolwiek wartość możliwą do ustalenia i przewidzenia przez drugą stronę umowy. Umowa nie przewidywała też żadnych kryteriów, wedle których miałby być ustalony kurs z tabeli, ani instrumentów, które mogłyby służyć kredytobiorcom do wpłynięcia na wysokość tego kursu. Tym samym, bank – kredytodawca mógł, w aspekcie kształtowania kursu, wpływać w sposób dowolny na wysokość środków faktycznie wypłacanych w złotych polskich. Ponadto przy ustalaniu wysokości poszczególnych rat znów następowało przeliczenie określonej w CHF kwoty raty na złotówki po kursie obowiązującym w banku, czyli tak naprawdę, dowolnym.

Podsumowując, według Sądu należało uznać, że umowa kredytu zawarta przez powodów z pozwanym bankiem była nieważna z uwagi dwie jej istotne wady prawne. Po pierwsze w umowie brak było określenia wysokości świadczenia, do spełniania którego zobowiązani byli zarówno kredytodawca jak i kredytobiorcy, to jest nie określono kwoty udzielonego kredytu, ani kwot rat, w których miał być spłacany kredyt. Nie ustanowiono obiektywnego i weryfikowalnego sposobu ich ustalenia, a także nie określono wysokości kwoty, która miała być wypłacona powodom. Po wtóre treść umowy była sprzeczna z art. 69 prawa bankowego w tym aspekcie, że zastosowany w umowie sposób waloryzacji powodował, że kredytobiorca mógł być zobowiązany do zwrócenia bankowi kwoty innej niż kwota przekazanego mu wcześniej kredytu.

Ze względu również na przyznanie bankowi jako profesjonaliście nieproporcjonalnie wysokich uprawnień względem słabszej strony umowy – kredytobiorców, polegających na swobodnym i jednostronnym określania wysokości długu strony powodowej oraz przerzuceniu na powodów w całości ryzyka walutowego, umowa kredytu naruszała także zasady współżycia społecznego i z tej przyczyny także okazała się nieważna.

foto: pixabay/moritz320